Sterylizować czy nie?
Zabieg sterylizacji/kastracji jest często postrzegany jako zło konieczne. Jednak, kiedy decydujemy się na zakup/adopcję kota wcześniej czy później staniemy przed tym dylematem. Taka decyzja nie jest łatwa, dlatego trzeba wziąć pod uwagą fakty i szeroko pojęte dobro naszego pupila.
Co się dzieje z naszymi podopiecznymi, gdy zaczynają w nich buzować hormony?
Kocur
- dojrzewając płciowo zaczyna znaczyć teren moczem. Instynkt terytorialny nakazuje mu powtarzać ten zabieg co 2-3 tygodnie(gdy wyczuje kotkę w rui, to nawet kilka razy dziennie!). Po kilku miesiącach dosłownie czuć, że mamy kocura w domu.
- Nasz milusiński zaczyna również uciekać w poszukiwaniu partnerek. Po takich wojażach często wraca poraniony i wygłodzony. O ile wróci...
- Może spłodzić kilka do kilkunastu miotów w trakcie jednej ucieczki! Te kocięta zazwyczaj powiększają liczbę bezdomnych kotów.
Kotka
- Silny instynkt nakazuje jej znaleźć partnera i kotka zaczyna nawoływać. Tak zwane 'marcowanie' jest uciążliwe nawet jak dochodzi zza okna, co dopiero gdy dzieje się to w środku nocy, w naszych 4 ścianach. Okres rui trwa od kilku do kilkunastu dni i jeżeli nie dojdzie do zapłodnienia, może powtarzać się nawet co 2 tygodnie.
- Wbrew obiegowej opinii, kotki też znaczą teren moczem. Nie jest to tak uciążliwe jak u kocurów, gdyż robią to niemalże tylko w okresie rui.
- Często przestaje jeść, odmawia nawet ulubionych smakołyków
- Pojawiają się próby ucieczki. Nawet po jednym dniu nieobecności możemy być niemal pewni za ok.9 tygodni w naszym domu pojawią się kocięta.
Zalety sterylizacji są nie do przecenienia. Zabieg ten nie zmienia charakteru naszego kota, ponieważ charakter zależy od DNA i wychowania, tylko zmienia poziom testosteronu/estrogenu. To właśnie te hormony są odpowiedzialne za w/w zachowania. Nasz pupil staje się spokojniejszy i może się w pełni cieszyć urokami życia. Faktem jest też to, że sterylizowane koty żyją kilka lat dłużej, nie mają skłonności do ucieczek, nie znaczą terenu.
Oczywiście ten zabieg ma też swoje wady:
- U kocurów skłonność do powstania syndromu urologicznego (mam mieszane uczucia co do tego punktu ponieważ w świetle najnowszych badań ta skłonność jest na podobnym poziomie co u kotów niekastrowanych)
- Możliwość pojawienia się zaburzeń hormonalnych. Z drugiej strony, ciągłe blokowanie hormonalne kotki jest znacznie większą i groźniejszą ingerencją.
Kiedy adoptujemy kota ze schroniska bardzo często zabieg sterylizacji jest bezpłatny. Wystarczy przyjść z kotem, w wieku 6-8 miesięcy, do wskazanej kliniki. Koty starsze są już po zabiegu. Natomiast kupując kota rasowego(z rodowodem), w większości przypadków, konieczność przeprowadzenia zabiegu zawarta jest w umowie.
Sterylizacja to jedyny sposób by nasz podopieczny był szczęśliwym, cieszącym się urokami domowego życia kotem. I abyśmy my, ludzie mogli cieszyć się jego obecnością.
Elżbieta Gabryś